Kursy e‑publikacji

Dlaczego na blogu o tym? – Ponieważ ostat­nio wyraźnie wzrosło zain­tere­sowanie wielu wydawnictw wejś­ciem na rynek e‑publikacji, a grafików wydawniczych nauką tej tech­nologii na pro­fesjon­al­nych szkole­ni­ach. – E‑publikacje to oczy­wiś­cie gaze­ty i cza­sopis­ma w wer­sji elek­tron­icznej, do których zdążyliśmy się już przyzwycza­ić. Natomiast e‑booki są nadal nowoś­cią. Elektroniczne książ­ki to nie tylko te z czystym tek­stem, uzu­pełnione ewen­tu­al­nie obrazka­mi. To także, a w przyszłoś­ci przede wszys­tkim, zwarte pub­likac­je ilus­trowane mul­ti­me­di­al­nie filmika­mi 2D oraz

grafiką 3D, z symu­lac­ja­mi zjawisk, wiz­ual­iza­c­ja­mi tech­niczny­mi, his­to­ryczny­mi, architek­ton­iczny­mi. – Książka papierowa, czy e‑book? Wybór należy do ciebie. – Jak jest z tym ter­az w Polsce? – Z badań TNS dla Biblioteki Narodowej opub­likowanych w 2015 r. wyni­ka, że już 1/3 wydaw­ców reg­u­larnie e‑publikuje. Z e‑bookiem zetknęło się 11,8% Polaków i rynek e‑publikacji ma duży potenc­jał wzros­tu. Wiemy, że o do koń­ca 2014 roku w Polsce ukaza­ło się 35 tys. e‑tytułów.  Wypada się więc nad tym poważnie zas­tanow­ić i ocenić, czy nie warto już ter­az zostać e‑bookowym wydawnictwem i e‑bookowym grafikiem? Ludzie mar­ketingu twierdzą, że zawsze lep­iej być pier­wszym niż lep­szym?