Studio nagrań to pomieszczenie w pomieszczeniu. Jest świetnie wygłuszone specjalistycznymi materiałami i wyposażone w urządzenia studyjne: głośniki, mikrofony, miksery, syntezatory, instrumenty muzyczne, komputery. Chcielibyście się tam znaleźć. Prawda?
I tu zaskoczenie. Wchodząc do studia pierwszy raz czujemy, że coś nie tak, jest inaczej. To zauważalny dyskomfort. – Dopiero po chwili uświadamiamy sobie, że nie słyszymy tła dźwiękowego. Mamy wrażenie, że jesteśmy zamknięci w puszce. Po jakimś czasie nasz mózg akceptuje taką sytuację i… możemy działać.
Słuchacze kierunków grafika 3D oraz web design w maju każdego roku mają warsztaty w jednym z takich fajnych miejsc w Krakowie. Jak było teraz w maju 2018? Podobno mega i mega-mega. Dlaczego aż tak?
Tajemnica tkwi w zaskoczeniu. Co prawda mamy udźwiękowić film lub clip, ale tutaj naszym celem nie jest obraz lecz dźwięk. A przecież, jak wiecie i psychologia to potwierdza, u większości z nas, podobno u 80% ludzi dominującym zmysłem jest wzrok.
Nasi słuchacze pomimo, że to dorośli, dobrze osadzeni w grafice komputerowej ludzie byli w studiu nagrań po raz pierwszy w życiu. Co potrafili zrobić podczas dwudniowych warsztatów?
Otóż. Słuchali dźwięków, odsłuchiwali różne efekty w tym efekt opóźnienia i echa, nagrywali własne głosy jako podkład lektorski, łączyli te głosy z muzyką, którą wcześniej sami przygotowywali. Profesjonalnie i błyskotliwie prowadzący zajęcia mgr Kamil Madoń uczył jak wykorzystywać dźwięki z różnych palet, jak tworzyć z sampli ścieżkę dźwiękową do filmów i clipów. A także jak sprawnie wykonywać korekcję barwy głosu. A na koniec jak poprzez korekcję całego nagrania sprawić by nagranie brzmiało profesjonalnie.
No, i już! – Teraz fascynujący świat dźwięku zilustruje filmy, clipy, prezentacje, animacje i strony www projektowane przez absolwentów Publishing School.